Wyblakłe i zepchnięte do cieni wiat samochodowych i podwórek warsztatów, rzemiosło z minionej epoki wciąż żyje w umysłach tych, którzy je widzieli. Rozgrzewanie kawałków ołowiu lub cyny w żeliwnej łyżce przywołuje wspomnienia czasów, gdy zaradność była niezbędna do przetrwania. Nie była to tylko przydatna umiejętność, której ojcowie uczyli swoje dzieci, ale także zajęcie, które pomagało im spędzać razem czas i rozwijać precyzję i cierpliwość.
Obraz roztopionego metalu spływającego po krzywiźnie szorstkiej łyżki, niczym starożytne narzędzie, można odnaleźć w wielu podaniach ludowych. Są to ręcznie wykonane sztabki służące do produkcji kul karabinowych lub ołowianych ciężarków wędkarskich; wszystkie opowiadają historię samowystarczalności. Zanim nastała era towarów produkowanych fabrycznie, zwłaszcza tych wygodnych w użyciu, ludzie musieli sami wytwarzać ciężarki lub kule wędkarskie, co było zarówno przyjemne, jak i ekonomiczne.
